IX edycja “Złombol”

W dniach od 15.08.2015 do 18.08.2015 wziąłem pierwszy raz udział w  9 edycji Złombolu, rajdzie 390 aut z  szeroko pojętego bloku wschodniego, wyprodukowanych w krajach socjalistycznych.

 

Trasa wiodła z Katowic do Passo Dello Stelvio na wysokości 2757 m. n. p . m. przez Czechy, Austrię, Lichtenstein  i Szwajcarię do Włoch. Wraz z moim kolegą ze szkolnych i studenckich lat – dr Krzysztofem Plutą wsiedliśmy do  poczciwego Poldka ochrzczonego mianem Dentowóz , ozdobionego wizytówkami firm, które wsparły Domy Dziecka.

 

Po zapakowaniu namiotów, śpiworów oraz wiktuałów, a także narzędzi i części zapasowych, można było wyruszyć. Kawalkada wzbudzała duże zainteresowanie we wszystkich krajach, przez które przejeżdżała. Jak było do przewidzenia nie wszystkim załogom udało się zdobyć przełęcz, a jeszcze mniej wróciło własnymi pojazdami do domu.

 

Początkowo wszystko szło jak po maśle; na pierwszym pit-stopie pod Wiedniem dopisywał humor i apetyt wreszcie na płaskim!

 

W Monachium zwiedziliśmy fabrykę BMW oraz obejrzeliśmy amerykańskie krążowniki szos podczas ich zjazdu. Stojące na parkingu auta polskich załóg wzbudzały nie mniejszą sensację niż ekspozycja Monachijskich producentów.

 

Dalsza droga wiodła przez Bregencję nad jeziorem Bodeńskim, gdzie oczywiście spłukaliśmy trudy podróży, dalej Lago Di Como, najgłębsze jezioro w Alpach.

 

I wtedy się zaczęło. Ostatni odcinek zostanie na długo w pamięci załóg. Najbardziej kręte w Europie serpentyny, strome podjazdy doprowadziły do wrzenia płynu chłodniczego. ale po wielu godzinach udało się!

 

Oczywiście zjazd nie był wcale łatwiejszy.  I kiedy już zmierzaliśmy prostą drogą do domu, wyjący tradycyjnie jak to we wszystkich Polonezach bywało, tylny most – wyluzował się zupełnie na wysokości Norymbergii. Na szczęście 500 m przed stacją benzynową, gdzie pozostawiliśmy go z całym naszym dobytkiem i korzystając z gościnności zaprzyjaźnionej załogi dotarliśmy już bez przeszkód do domu. Krótki sen i trzeba było zorganizować misję ratunkową dla Poldka. Jeszcze jedna zarwana noc i dzielny Dentowóz został dowieziony do domu.

Po naprawie wraz z załogą będzie czekać niecierpliwie na kolejną edycję Złombolu.

 

Zacznij leczenie już dziś